T2 Trainspotting

Film w natłoku wiosennych premier po prostu przegapiłem. Oryginalny „Trainspotting” był w pewnym sensie filmem rewolucyjnym dla brytyjskiego kina. Za kamerą znów stanął Danny Boyle aby po 20 latach ponownie nakręcić film o czwórce przyjaciół z Edynburga.

„Druga część kultowego filmu lat dziewięćdziesiątych XX wieku, dzięki której poznamy dalsze losy Marka Rentona (Ewan McGregor). Dowiemy się, czy rzeczywiście udało mu się wyrwać na dobre z brudnego, podziemnego życia Edynburga i heroinowego nałogu, przestępczego półświatka, w którym każdy czyn motywowany jest narkotykowym głodem.” – opis dystrybutora

Mark Renton po 20 latach wraca z Amsterdamu do Edynburga i postanawia ponownie spotkać się ze swoimi starymi znajomymi, których w przeszłości bezczelnie okradł. Jest jest ojcem dwójki dzieci i księgowym w niewielkiej firmie. Spud nadal jest narkomanem i wiedzie nędzny żywot, Simon ciągle myśli jak szybko zdobyć forsę (niekoniecznie w legalny sposób) a Begbie stara się wyrwać z więzienia. Gdy w ich życiu znów pojawia się stary znajomy nie żywią w stosunku do niego przyjaznych uczuć.
Pełna Obsada

Reżyser wraca do świata „Trainspotting” jedynie z sentymentu. Od filmu oczekiwałem, że będzie ostrą jazdą tak jak część pierwsza. Niestety tytuł jest bardzo dziwnie stonowany przez co momentami akcja pędzi jak szalona by nagle wlec się w żółwim tempie. Dobrą wiadomością jest fakt, że film nie skopiował oryginału, lecz ma do opowiedzenia własną historię; choć nawiązań jest mnóstwo przez co widz nigdy nie goszczący w świecie Irvine’a Walsha może się w nim po prostu nie odnaleźć. Bohaterowie nie wiodą wymarzonego życia i ciągle wracają z ogromnym uporem wspomnieniami do lat młodzieńczych przez co zachowują się jakby utknęli w latach 90tych. Przez taki zabieg „T2 Trainspotting” jest smutnym filmem pełnym nostalgii za czasami, które już nigdy nie wrócą.

W filmie oczywiście nie obyło się bez wpadek: Ucieczka Begbiego z więzienia – dlaczego nikt nie wszczął za nim pościgu? Ponadto w dialogach panuje duży nieład. By podkreślić, że akcja dzieje się w 2017 roku w scenariuszu umieszczono wzmianki o Facebooku, Instargamie i Snapchacie co jest po prostu zbędne. Fabuła oparta głównie na jednym wątku również po pewnym czasie staje się monotonna.

„T2 Trainspotting” tak jak jego pierwowzór ma świetną i energiczną ścieżkę dźwiękową, która idealnie pasuje do wydarzeń dziejących się na ekranie. Aktorsko film stoi świetnie; Ewan McGregor  i Johnny Lee Miller wprost świetnie czują się w skórze odgrywanych postaci.

Film został stworzony na siłę i powstał na fali popularności pierwszej części, z którą niestety przegrywa na każdym kroku. Ponowne spotkanie z czwórką przyjaciół z Edynburga było tylko przyjemne, ale trochę niepotrzebne.

Ocena Filmu ⭐⭐⭐⭐⭐⭐

Autor : Łukasz Spich


logochili_chilicinema_black

Film Obejrzałem w Serwisie

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s