Wojna o planetę małp

Najnowsze części „Planety Małp” są dla mnie przykładem blockbustera idealnego. Perfekcyjne kadry, wciągająca fabuła i multum emocji wylewających się z ekranu po prostu skradły moje serce. Gdy dowiedziałem się, że „Wojna o planetę małp” zakończy serię poczułem ogromny smutek, ale i niepokój, czy FOX podoła, albowiem poprzednie tytuły były przykładem bardzo rzadko spotykanego trendu w kinie – mianowicie z filmu na film przedstawiana historia prezentowała się coraz lepiej. Na szczęście studio nie zawiodło i „Wojna o planetę małp” wprost cudowny sposób zakończyła trylogię i jednocześnie wpisała się do kanonu najlepszych blockbusterów jakie kiedykolwiek powstały!

Pomiędzy ludźmi a małpami narasta rasowy konflikt, ale tym razem żarty się skończyły…nadciąga wojsko na czele którego stoi bezwzględny pułkownik. „Małpy ponoszą straszliwe straty, podczas gdy Cezar zmaga się z mrocznymi instynktami i wyrusza w drogę, by pomścić swych pobratymców. Gdy Cezar i Pułkownik stają twarzą w twarz, dochodzi do spektakularnej bitwy, w której stawką jest przyszłość obu gatunków i całej naszej planety” – opis dystrybutora.

Co do obsadzenia Woodyego Harrelsona w roli pułkownika miałem wątpliwości. Bałem się, że zostanie typowym przerysowanym do szpiku kości ”złolem”. Twórcy po części zrobili z niego tzw. doktora zło, ale gdy poznajemy jego motywację;  pełny obraz głównego antagonisty ulega dużej zmianie, co jednak nie usprawiedliwia w żadnym stopniu morderczego postępowania pułkownika. Mówiąc o dowódcy ludzkiej armii warto by poruszyć temat przywódcy małp. Oscar należy się tej małpie! Pewnie myślicie , że zwariowałem, ale im dłużej rozmyślam o tej roli to dodaję jej dodatkowe statuetki. Roli? Przecież Cezar jest tylko zlepkiem wygenerowanych komputerowo pikseli. A jednak w wygenerowanej komputerowo postaci zawarto tak ogromny wulkan emocjonalny, że nie jeden realny aktor by się zawstydził! Wcielający się w Cezara Andy Serkis znów udowodnił, że jest królem motion capturingu. Dialogów w filmie do wypowiedzenia ma niewiele, za to jego emocje ukazywane na twarzy to coś wspaniałego. Widząc je na ekranie w pełni zżywamy się z bohaterem, czujemy to co On i wierzymy w jego motywację. Projekty postaci również pomagają w odbiorze małpiej części obsady. CGI stoi na najwyższym poziomie przez co zaciera się granica w odróżnieniu prawdziwego zwierzęcia od wygenerowanego komputerowo.

Klimat post-apo w najlepszym wydaniu – tak należy określić wygląd filmu. Ogrom pracy jaki został włożony w scenografię i efekty komputerowe znalazł swoje odzwierciedlenie na ekranie. Kompozycyjnie jest to istna perełka. Praca kamery również zasługuje na ogromne uhonorowanie – poprzez zdjęcia widzowi przekazywany jest ogromny ładunek emocjonalny a sam wygląd poszczególnych kadrów zapiera dech – cieszy mnie fakt, że twórcy z Hollywood w ostatnim czasie tak mocno przykładają wagę do wyglądu kinowych produkcji.

Jeżeli liczycie na film z ogromną wojenną rozwałką to możecie się zawieść. W „Wojnie o planetę małp” taka jest tylko jedna bitwa, reszta potyczek ma charakter typowo partyzancki. Ponadto tytuł przypomina i w tym momencie nie żartuje: Western. Długie jazdy na koniach to codzienność, pojawiają się motywy znane z niewolniczych obozów pracy, głównym motorem napędowym głównego bohatera jest zemsta a to wszystko zwieńczone w stylu „Wyjętego spod prawa Joseya Walesa”.

Przed wejściem na salę kinową miałem pewne obawy, ale te zostały rozwiane przez twórców już na początku filmu. „Wojna o planetę małp” to kolejna odsłona serii która rozłożyła mnie emocjonalnie. Na sali kinowej wzruszyłem się nie raz a perfekcyjnie dawkowana fabuła wprowadzała mnie coraz bardziej w sidła niepewności.

Ocena filmu⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐❤

Autor : Łukasz Spich


cinema_city_master_rgb_blackbg

Film Obejrzałem w Kinie

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s