Czerwony Żółw

Studio Ghibli to jeden z najlepszych twórców animacji. Tworzy wysublimowane i przede wszystkim inteligentne anime, które doszczętnie porusza widza. Omawiany tytuł powstał jako koprodukcja japońsko – francuska, ale czy takie zmieszanie stylów mu zaszkodziło? Zdecydowanie nie!

Główny bohater animacji to rozbitek próbujący wydostać  się z bezludnej wyspy, lecz każda próba ucieczki na zbudowanej własnoręcznie tratwie kończy się niepowodzeniem. „Czerwony żółw” od pierwszych chwil budzi skojarzenia kierujące widza w stronę historii Robinsona Crusoe: ta sama walka o przetrwanie i pozostawanie na łasce matki natury. Jednak w czasie upływu fabuły opowieść się zmienia  – bohater zapoznaje się z wyspą, poznaje jej pełny urok i stara się zaaklimatyzować. Najważniejszy jednak jest tytułowy czerwony żółw – owiane tajemnicą zwierzę próbujące nawiązać kontakt z mężczyzną. Przedstawiana historia jest bardzo prosta i podczas oglądania przenosi nas w świat pełen baśni w którym prym wiedzie harmonia człowieka z otaczającą naturą.

Za reżyserię „Czerwonego żółwia” odpowiada Michael Dudok de Wit twórca kultowego „Mnich i ryba” i oscarowego „Ojciec i córka”. Ów wizjoner jest ekspertem w tworzeniu bardzo prostych i pozbawionych dialogów historii. „Czerwony Żółw” trwa 80 minut więc dość krótko jak na pełny metraż a co najważniejsze, choć przez chwilę nie usłyszymy ludzkiego głosu. Jest to dla mnie ogromna zaleta ponieważ każdy film interpretuje na swój sposób określając przeżycia bohatera na podstawie własnego życia. Wizualna przemowa – tak można określić język filmu. Bohaterowie porozumiewają się za pomocą mimiki i gestów w sposób idealnie trafiający do widza a wszystko to zostało okraszone świetnym wyglądem otaczającego ich świata, który ma tak ogromny wpływ na dalsze losy.

Jakość animacji jest powalająca. Większość scen została narysowana ręcznie a naturalna gra światła ukazała bardzo nasycone kolory. Twórcy nie poprzestali tylko na tym, lecz stworzyli wprost perfekcyjnie namalowany świat w którym każdy liść, źdźbło trawy, drzewo i morze wywiera na oglądającym ogromne wrażenie.

„Czerwony żółw” jest bardzo prostą animacją, z której każdy z nas będzie czytał w inny sposób; to kino pełne niedopowiedzeń i konieczności interpretacji przez widza na podstawie własnych doświadczeń.

Ocena filmu⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐❤

Autor : Łukasz Spich


Film Obejrzałem w katowickim kinie

kino_swiatowid

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s