Inhumans

Jeżeli miałbym powiedzieć przy której tegorocznej premierze wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że będzie po prostu źle wspomniałbym o „Inhumans”- nowym serialu Marvel Entertainment i stacji ABC. Już zwiastuny oznajmiały czego możemy się spodziewać, ale ostateczny efekt po prostu mnie zamurował…serial może bezpośrednio konkurować z „Iron Fistem” o miano najgorszej produkcji superbohaterskiej roku!

Black Bolt wraz z rodziną włada mieszkańcami miasta Attilan, które znajduje się na księżycu. Pełnoprawnym obywatelem owej metropolii można stać się tylko gdy pomyślnie przejdziemy rytuał terragenezy i otrzymamy supermoce. Ci, którym się nie poszczęściło i nie posiedli dodatkowych umiejętności są odsyłani przymusowo do pracy, między innymi w kopalni. Owy proceder nie podoba się członkowi Rodziny Królewskiej, Maxsimusowi – postanawia rozpocząć zbrojne powstanie przeciwko swojemu bratu Black Boltowi. Rodzina Królewska zostaje zmuszona do ucieczki, podczas której ląduje na Hawajach. Rozdzieleni członkowie familii muszą się odnaleźć i połączyć siły zanim zostaną złapani przez buntowników.

Historia jest tak prostolinijna, że podczas oglądania co rusz chwytałem się za głowę przez opieszałość twórców. Wyobraźcie sobie, że w ciągu fabuły nie mamy dobrze nakreślonych relacji między bohaterami, dialogi są drętwe a przewidywalność wątków sięgnęła zenitu – podczas oglądania przewidziałem każdy zwrot akcji, co nie wróży zbyt dobrze kolejnym odcinkom serialu. „Inhumans” jest tworem stworzonym po najmniejszej linii oporu – nikt nawet nie starał się unikać klisz i przerysowań sprowadzających omawiający tytuł do miana najprostszych tworów gatunku.

Obsada również się nie spisała. Drewniana gra aktorska i wrażenie jakby nikomu na planie nie chciało się uczestniczyć w przedsięwzięciu. Najbardziej ubolewam nad rolą Iwana Rheona wcielającego się w Maximusa. Aktor ten nie raz udowodnił, swoją wartość. Większość ludzi będzie Go kojarzyć z roli Ramsaya Boltona w „Grze o Tron” gdzie świetnie wcielił się w rolę antybohatera, niestety w „Inhumans” jego potencjał jest kompletnie niewykorzystany.

Aktorsko i fabularnie serial się nie udał, ale czy chociaż scenografia, kostiumy i efekty specjalne dopomogą?……Niestety NIE! Brak budżetu widoczny jest na każdym kroku. Cała otoczka wizualna jest strasznie biedna – kostiumy wyglądają jak ubrania cosplayowców, scenografia również nie zachwyca a efekty CGI wyglądają jak w grze komputerowej z 2004 roku. Za niewielki plus można uznać fakt, że ich ilość jest ograniczana do minimum, co z pewnością wynika z braku funduszy na planie.

Jeżeli po obejrzeniu trailera „Inhumans” nie mieliście zbyt wysokich oczekiwań to nie zostaniecie zawiedzeni. Rytm produkcji jest nikły, sceny walki wyglądają sztucznie a patos wylewający się z ekranu sprawia, że na długi czas mam dość Rodziny Królewskiej z Księżyca. Pilot serialu można było obejrzeć w salach IMAX, co moim zdaniem jeszcze bardziej zaszkodziło najnowszemu serialowi Marvela. Na tak ogromnym ekranie i wysokiej rozdzielczości widać każde choćby najdrobniejsze niedociągnięcie a „Inhumans” w głównej mierze składa się tylko z nich!

Ocena serialu⭐⭐

Autor : Łukasz Spich


Pilot Serialu Obejrzałem w Kinie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s