2018 Filmy Recenzje Filmów

The Rock vs Terroryści – recenzja filmu „Drapacz Chmur”

Dwayne Johnson to aktor mający w tym roku ręce pełne roboty. Kilka miesięcy temu musiał zmierzyć się z genetycznie zmodyfikowanymi zwierzętami w filmie „Rampage: Dzika furia”, a teraz na jego drodze stanęli terroryści chcący zniszczyć najnowocześniejszy budynek na świecie. Czy tytuł fabularnie nawiązujący do pierwszej części serii „Szklana pułapka” jest godny polecenia na letnie niezobowiązujące chrupanie popcornu?

Głównym bohaterem jest Will Sawyer (Dwayne Johnson) – były marines i szef jednostki FBI zajmującej się odbijaniem zakładników. W skutek nieudanej akcji stracił kończynę przez co odchodzi ze swojej dotychczasowej pracy i zostaje specem od ochrony wieżowców – zatrudnia go właściciel najwyższego budynku świata Zhao Long Ji (Chin Han). Niestety budynek staje się celem ataku terrorystów, którzy zamierzają go zniszczyć, aby dobrać się do najskrytszych sekretów Zhao. Will Sawyer będzie musiał ocalić nie tylko wieżowiec, ale także swoją rodzinę.

O letnich hitach z Dwayne’em Johnsonem w roli głównej można by długo mówić. Jedne są blockbusterami idealnymi, a inne stają się najgorszymi i często niezamierzonymi przedstawicielami kina klasy B. „Rampage: Dzika furia” poniekąd spełniło swoje zadanie i zaserwowało nam głupią rozrywkę z hollywoodzkim rozmachem. Prawdziwa jazda bez trzymanki czekała mnie za to podczas oglądania omawianego filmu, ponieważ ostatnio żadna produkcja nie zaatakowała mnie taką ilością niedorzeczności. Oczywiście byłem świadomy, że wybierając się do kina będę musiał zmierzyć się z uczuciem zażenowania, ale nie do tego stopnia. Choć jeżeli przymkniemy oko na wady scenariusza i skupimy się na aspekcie stricte rozrywkowym wyłączając przy okazji myślenie to będziemy bawić się wprost wyśmienicie.

Od samego początku miałem wrażenie, że obsada doskonale wie z jakim typem kina ma do czynienia. Chociaż film rozpoczyna się poważnymi sekwencjami to bardzo szybko zmienia ton i staje się letnią rozrywką, idealnie spełniającą się jako wypełniacz sezonu ogórkowego. Nie widzieliście The Rocka przeskakującego rekina? Idźcie do kina, a zobaczycie! Całość zbytnio nie razi, ponieważ akcja mknie z taką prędkością, że widz nie ma czasu na zastanowienie co się właściwie stało. Sporo internetowych kontrowersji, a raczej wybuchów śmiechu wywołała zaprezentowana w zwiastunie scena, w której główny bohater przeskakuje z dźwigu do wieżowca. Uwierzcie – na dużym ekranie wygląda to jeszcze gorzej będąc okraszone marnym CGI.

Pretekstowa fabuła służy jako check-lista zadań, które Dwayne Johnson musi wykonywać aby uratować rodzinę. Raz oglądamy bijatykę, aby później przejść do strzelaniny, która przeradza się w wspinaczkę po wieżowcu – absurd goni absurd, ale wszystko wydaje się być zamierzone, a twórcy są świadomi każdego kroku bohatera. „Drapacz chmur” ani przez chwilę nie udaje czym tak naprawdę jest – to kino klasy b stworzone tylko ku uciesze blockbusterowych widzów, którzy po seansie będą naprawdę zachwyceni. Reszta wyjdzie zawiedziona, lecz jedno muszę przyznać : oglądanie The Rocka używającego swojej protezy jako broni przeciwko terrorystom jest po prostu fajne.

Ocena filmu⭐⭐⭐⭐

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.
Reklamy

0 komentarzy dotyczących “The Rock vs Terroryści – recenzja filmu „Drapacz Chmur”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: