Słoneczny Patrol – kto nie słyszał o tym serialu z lat 90′. Swoją stylistyką, kiczem i nieukrywanym seksizmem idealnie wpasował się w realia dekady. W 2017 roku Paramount Pictures stworzyło filmowy reboot, który jest równie zły jak oryginał, ale również patrzy się z dziwnym sentymentem na paździerz wylewający się z ekranu.

“Komedia”, intryga kryminalna, grupka idiotów, żarty o podtekście seksualnym i przy okazji bycie ratownikiem. Na tym polega życie prawdziwego obrońcy życia w USA. Fabuła po prostu jest prosta jak deska, ale niczego więcej nie oczekiwałem. Pozwólcie że o scenariuszu nie będę się rozwodził bo po prostu nie ma nad czym. Nie wiem jak twórcy osiągnęli efekt przekroczenia granicy głupoty przy którym z dziwnym zainteresowaniem patrzy się w ekran. Dialogi są marne, ale nic nie przebije efektów komputerowych, które wyglądają jak żywcem przeniesione z czasów, gdy w telewizji prezentowany był protoplasta filmu. Miłym dodatkiem było zobaczenie na ekranie Davida Hasselhoffa i Pameli Anderson oraz wielu nawiązań do oryginalnego serialu.

Baywatch: Słoneczny Patrol to kino na niskim poziomie, ale wyznam wam, że przy niektórych scenach naprawdę się uśmiałem. Widocznie była mi potrzebna dawka prawdziwego odmóżdżenia.

Ocena Filmu⭐⭐⭐

https://www.youtube.com/watch?v=G02KtJxj6gQ

Autor : Łukasz Spich


cinema_city_master_rgb_blackbg

Film Obejrzałem w Kinie

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.