John Krasinski to aktor, znany większości was z amerykańskiej wersji “The Office”, w którym grał przeciętnego pracownika firmy spoglądającego z niedowierzaniem na wydarzenia, które się w niej dzieją. Od tego czasu było o nim cicho, zagrał jedynie w 2016 roku główną rolę w filmie Michaela Baya “13 godzin: Tajna misja w Benghazi. Niedawno zaczęły pojawiać się plotki, że zobaczymy Go w nowym serialu Amazona, ale nic nie wskazywało na to, że Krasinski wyprodukuje, wyreżyseruje i zagra w filmie, który jest nową jakością na rynku horrorów.

Niezależna produkcja stała się sławna na świecie tylko i wyłącznie z dobrych powodów. Historia opowiada o ataku tajemniczych istot na ludzkość – ów obcy są ślepi, a ich jedynym zmysłem jest doskonały słuch umożliwiający polowanie. Nie dziwi więc fakt, że po naszej cywilizacji pozostały puste sklepy, wymarłe miasta i garstka ludzi próbujących przetrwać kolejny dzień. “Ciche miejsce” rozpoczyna się bardzo spokojnie, lecz po chwili ciśnienie naszej krwi, i stan dyskomfortu wykracza poza skalę. Utrzymywanie nas w stanie przedzawałowym w kinowym fotelu powoduje przerażająca cisza. W typowych horrorach wiemy gdy zostaniemy zaatakowani jumpscerami, jednak w tym przypadku jest inaczej – długa ekspozycja i potęgowanie napięcia za pomocą ciszy jest powiewem świeżości na filmowym rynku.

Oglądając dzieło Krasinskiego nie miałem uczucia obcowania z horrorem, lecz z thrillerem trzymającym w napięciu od początku do końca. Reżyser zmienił sielską farmę w tytułowe “Ciche miejsce” – bezpieczną przystań w której rodzina głównego bohatera żyje w grobowej ciszy. Poruszanie się z rozwagą, chodzenie przygotowanymi ścieżkami pokrytymi piaskiem tłumiącym kroki tworzy atmosferę złudnego kamuflażu. Twórcy umiejętnie skupiają uwagę widza na najważniejszych elementach i przedmiotach, aby pokazać ich fabularne zależności. Widoczna jest również bliskość, jaką darzą się bohaterowie. Ich więzi rodzinne stworzone w realistyczny sposób sprawiają, że oglądając ich trudne momenty z życia, naprawdę nam na nich zależy, a każda śmierć ukazana w filmie porusza sferę uczuciową widza. Wszyscy są wielopoziomowymi postaciami, które w trakcie gdy je poznajemy ukazują kolejne warstwy swojej osobowości.

“Ciche miejsce” jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Wspaniała gra aktorska całej obsady, wytrwałość reżysera w dążeniu do spełnienia swoich ambitnych planów i kreowanie napięcia tworzą dzieło kompletne. John Krasinski tworząc film, w którym dźwięk jest nośnikiem fabuły tchnął wiele realizmu do gatunku opanowanego przez marne jumpscarey. Niespodziewane zakończenie i dźwięk shotguna jako symbol odrodzenia zaskarbiły sobie w moim sercu specjalne miejsce.

Ocena filmu⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐❤
https://www.youtube.com/watch?v=9VenDH-9sC8

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.