Na kolejny monster-movie od Warner Bros. czekałem od dawna. Po zachwyceniu się realizacją Pacific Rim i oczarowaniu Godzillą mój hype był naprawdę duży. Czy najnowszy film studia mnie zaspokoił? Zdecydowanie tak!

https://i2.wp.com/flicksandthecity.com//wp-content/uploads/KSI-07631.jpg

Wiedząc ile w historii było remake’ów King Konga, nie trudno byłoby przejść obok najnowszego filmu obojętnie. Twórcy zmienili koncepcję filmu a reżyser nadał jej nowy kierunek. Akcja rozgrywa się w połowie lat 70., gdy Amerykanie wychodzą z Wietnamu. Tymczasem grupa ekspedycyjna wraz z żołnierzami ma zbadać tajemniczą Wyspę Czaszki, położoną na Pacyfiku. To jeden z ostatnich zakątków na ziemi, który nie został jeszcze odkryty przez człowieka. Szybko się jednak okazuje, że wyspa wcale nie jest przyjazna ludziom, a zamieszkuje ją gigantyczny, 30-metrowy goryl, który bynajmniej do gościnnych nie należy.

http://cdn.collider.com/wp-content/uploads/2017/02/kong-skull-island-image-29.jpg

Kong to przede wszystkim film dla widzów spełnionych akcji i emocji. Tych scen jest mnóstwo, a większość jest naprawdę udana. W pierwszych 20 minutach filmu rozpoczyna się ostra jatka a tępo nie opada choćby na moment. Obsada to czołówka najlepszych aktorów: Samuel L. Jackson, John Goodman i Tom Hiddleston swoją grą aktorską nadają głębi i realizmu całemu dziełu. CGI jest na najwyższym poziomie a muzyka z epoki sprawia, że możemy się poczuć jak podczas podróży w czasie. Przy okazji Kong to bardzo brutalny film. Ludzie nabijani na pal, rozrywani na strzępy, zjadani żywcem a później wypluwani przez potwory jako kości są tu na porządku dziennym. W filmie tylko jedna rzecz mi się nie podobała – brak dinozaurów. Walka King Konga z Tyranozaurem jest dla mnie obowiązkowa a tu niestety jej nie uświadczymy.

brie_larson_kong_skull_island_4k-3840x2160

Film na szczęście nie jest pozbawiony warstwy emocjonalnej. To co wydaje się najciekawsze w Kongu, to nawiązania do klasycznych obrazów – na przykład “Doktora Strangelove’a” czy też “Czasu Apokalipsy”. Warner Bros. swoim uniwersum Monster Movie daje nam czystą rozrywkę, która jest na świetnie zrealizowana.

Nie jest to film dla każdego – to oczywiste. Jest to kino klasy B, ale jeżeli lubicie świetną rozrywkę to Kong: Wyspa Czaszki jest zdecydowanie dla was.

Ocena Fimu ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐

Autor : Łukasz Spich

Zdjęcia i zwiastuny wykorzystane w recenzjach należą do ich prawowitych właścicieli i zostały użyte wyłącznie na potrzeby tekstu zgodnie z prawem cytatu oraz fair use.