Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego – recenzja

Rozmowy z mordercą: Taśmy Teda Bundy’ego – recenzja

Dokładnie trzydzieści lat temu, w więzieniu stanowym Florydy stracono jednego z największych katów dwudziestego wieku. Historia Teda Bundy’ego, to przerażająca opowieść o amerykańskim seryjnym mordercy. Bundy zaczął zabijać młode dziewczęta z college’u w 1974 roku i kontynuował to aż do 1978 roku. W tym czasie pobił, porwał, zgwałcił i zamordował co najmniej 30 kobiet. Zaczynając od północno-zachodniego Pacyfiku, przeniósł się do Utah, Kolorado, aż w końcu trafił na Florydę, gdzie ostatecznie został złapany. Po procesie sądowym, poślubieniu jednego ze świadków i otrzymaniu kary śmierci, Bundy zaczął rozmawiać o swoim życiu i doświadczeniach z dziennikarzami: Stephenem Michaudem i Hugh Aynesworthem. Dzięki tym taśmom reżyser Joe Berlinger odbywa z nami wyjątkową podróż w głąb umysłu seryjnego mordercy.

Serial ukazuje nieskazitelny obraz lat siedemdziesiątych, pozwalając archiwalnym materiałom filmowym przenieść nas w tamte czasy. Wywiady z przyjaciółmi, rodziną i osobami zajmującymi się sprawą sprawiają, że poczucie strachu w umyśle widza staje się bardzo realne. Nawet dziesiątki lat po egzekucji Bundy’ego można ujrzeć wpływ, jaki wywarło poszczególne osoby spotkanie z takim potworem – każdy zdaje sobie sprawę z geniuszu i niebezpieczeństwa, które Bundy przejawiał w podczas interakcji.

Jednym z najciekawszych punktów cyklu jest dyskusja na temat komunikacji i jej braku pomiędzy agencjami rządowymi polującymi na zabójcę. Po drodze widzimy problemy, które sprawiły, że zbrodnia stała się możliwa. Bundy perfekcyjnie wykorzystał czasy, w których określenie ”seryjny morderca” było jeszcze stosunkowo nowym lub nieznanym pojęciem. Informacje były często izolowane w obrębie określonego okręgu policyjnego. W tamtym czasie prawo jazdy na Florydzie nie posiadało nawet zdjęć właściciela, co umożliwiło mordercy sprawne ukrycie się przed władzą po kilkukrotnej ucieczce z więzienia. Obserwując historię, jako widz nie możemy uwierzyć, że zbrodnia miała miejsce zaledwie czterdzieści lat temu ponieważ działania Bundy’ego sprawiają wrażenie, jakby miały miejsce na dzikim zachodzie.

Joe Berlinger podchodzi do materiału z ogromnym szacunkiem. Wykorzystując archiwalne materiały filmowe, zdjęcia i wywiady, reżyser ukazuje pełny i kompletny obraz wydarzeń. Zanurza się głęboko w umyśle kata, opowiadając historię jego życia od najmłodszych lat aż do śmierci. Struktura i montaż są błyskotliwe i pozwalają Bundy’emu mówić za siebie. Berlinger utrzymuje tempo dzięki czemu podczas oglądania czterech odcinków nigdy nie mamy wrażenia, że historia została niepotrzebnie rozwleczona.

Najnowszy  serial dokumentalny Netflixa, to małe arcydzieło, które powinno zająć zaszczytne miejsce na podium powracającego do łask gatunku true crime. Wgląd w życie wykolejonych jednostek daje widzom możliwość lepszego zrozumienia umysłu potwora. Nie ważne czy chcesz dowiedzieć się więcej o Tedzie Bundym, czy po prostu pozyskać informacje o jednej z najbardziej szokujących zbrodni dwudziestego wieku. Przez cztery godziny nie będziesz mógł oderwać się od telewizora.

ROZMOWY Z MORDERCĄ: TAŚMY TEDA BUNDY'EGO
  • 93%
    Jakość scenariusza - 93%
  • 95%
    Reżyseria - 95%
  • 79%
    Fabuła - 79%
  • 93%
    Przyjemność z oglądania - 93%
90%

Podsumowanie

Najnowszy  serial dokumentalny Netflixa, to małe arcydzieło, które powinno zająć zaszczytne miejsce na podium powracającego do łask gatunku true crime.

Serial jest dostępny na Netflix

Łukasz Spich
Łukasz Spich

Rocznik ’95. Filmem interesuje się od zawsze choć, pierwszą fascynacją były dla niego „Power Rangers”, dinozaury i klocki Lego. Postanowił dać upust swojej pasji, tworząc blog, na którym prezentuje swoje przemyślenia na temat X muzy. Nie wyobraża sobie dnia bez słuchania muzyki alternatywnej, która zawsze towarzyszy mu w podróży i pracy. Dziwniejsze od jego gustu filmowego jest tylko poczucie humoru.

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która zostawi skomentuje wpis.
Skomentuj

Skomentuj